O MNIE

Pisanie to moja największa pasja, najwspanialsza przygoda, miłość mojego życia.

   Już kiedy miałam sześć lat, marzyłam, żeby zostać pisarką. Wcześnie nauczyłam się czytać i uważałam, że jeśli czytanie sprawia mi taką przyjemność, pisanie musi być czymś po stokroć wspanialszym. Napisałam wtedy „Przygody Pifa”, książeczkę wielkości pudełka od zapałek, z błędami ortograficznymi i nieudolnymi rysunkami. Pif był ambitnym psem łańcuchowym, który pragnął podróżować. Pewnego dnia zerwał się z łańcucha, rozwalił budę, a z desek zbudował tratwę. I spełnił swoje marzenia o dalekich podróżach, ruszając na zbudowanej przez siebie tratwie w podróż dookoła świata.

   Często myślę, że jestem Pifem. Przez długi czas żyłam jak przypięta łańcuchem. Do życia, w którym robiłam milion różnych rzeczy, ale nie to, o czym naprawdę marzyłam. Skończyłam anglistykę na UW. Pracowałam jako nauczycielka i dziennikarka, potem redaktorka podręczników. Urodziłam dwoje dzieci, robiłam doktorat z językoznawstwa. Wydałam nawet tomik wierszy, bo te pisałam od czternastego roku życia. Ale chciałam pisać powieści. I odważyłam się dopiero po trzydziestce. Poświęciłam nieukończony już nigdy doktorat, żeby napisać pierwszą książkę, „Kawa z kardamonem”. Przyniosła mi popularność i nominacje do nagród. I potem już mogłam rozwinąć skrzydła.

Wilanów 2014

   Kiedy ktoś mnie pyta, dlaczego tyle ludzi chce pisać książki, co tak wspaniałego jest w pisaniu, zawsze odpowiadam, że pisarz jest takim „małym Panem Bogiem”. Stwarza nowe światy. Kreuje postaci. To magia. Pióro, czy palec na klawiaturze jest czarodziejską różdżką. Ten moment, kiedy bohaterowie i historie ożywają, trudno porównać z czymś innym.

   Czytelnicy też często pytają mnie, dlaczego właściwie piszę dla młodzieży. Wynika to często z wrażenia, że prawdziwy pisarz powinien pisać dla dorosłych, bo pisanie dla dzieci czy młodzieży jest łatwiejsze, bardziej niepoważne. To bzdura. Pisanie dla dzieci i młodzieży jest najważniejsze. Prawie dziesięć lat pracowałam w gimnazjach i liceach, mam też dwie córki, z którymi mogłam dojrzewać i przyglądać się światu ich oczyma. I wiem, że młodzi ludzie potrzebują rozmowy o problemach, z którymi się borykają. Książka jest jak rozmowa, bo nie zawsze jest z kim porozmawiać.

Ożarowice 2013

   Dlatego piszę o rzeczach ważnych i trudnych. O dzieciach dorastających w niełatwym świecie. Cyberprzemoc, samobójstwa, eurosieroctwo, alkoholizm rodziców, rozwody, depresja, zaburzenia odżywania, odrzucenie przez grupę, trudna miłość, przemoc w związku, molestowanie, samotność. Wszystko to, o czym dzieciaki boją się rozmawiać.

   Ale nie myślcie sobie, że widzę rzeczywistość ponuro! Bo znajdziecie w moich książkach i miłość, i przyjaźń, i wątki sensacyjno-kryminalne, i całe mnóstwo poczucia humoru!

   Oprócz pisania uwielbiam spotkania autorskie. Kiedyś byłam bardzo nieśmiała, teraz znajduję ogromną przyjemność w rozmowach z moimi czytelnikami. Jeżdżę po całej Polsce i kocham to życie nomada! To niezwykła frajda i okazja, żeby cały czas mieć kontakt z młodymi ludźmi.

   Mam też inne pasje. Gram na gitarze i komponuję własne piosenki. Maluję – głównie farbami olejnymi. Uwielbiam też łazić bez celu po górach albo po plaży. Spędzać czas z najbliższymi, spotykać się z przyjaciółmi, bawić z moją malutką wnuczką – Różą. Ale nade wszystko kocham pisać. Bez tego nie wyobrażam sobie życia.

   Zapraszam Was do mojego świata.

Joanna Jagiełło

Joanna Jagiełło

Autorka