Co za dzień!

We wtorek (16 marca) byłam w studiu Tango, gdzie ruszyły nagrania moich książek. W jednej kabinie “Kawa z kardamonem” w drugiej, równocześnie, “Pamiętnik Czachy”.

Wspaniałe uczucie dla mnie – autorki.

Monika Chrzanowska czyta Kawę z kardamonem. Jej interpretacja, głos i warsztat aktorski bardzo dobrze oddają klimat powieści i charaktery bohaterów. Do końca kwietnia powinny być nagrane wszystkie tomy serii kawowej, a potem następne moje książki.

Bardzo się cieszę.

Dorota Jarząbek-Rogaczyk czyta Czachę, czyli Pamiętnik Czachy (t. 1 i 2). Znakomicie weszła w rolę. Powiedziała, że to idealna książka dla jej córki i czyta tak, żeby córce i jej rówieśniczkom się podobało. Wspaniale!

Dziękuję Virtualo i Bibliotece Akustycznej za realizację tych nagrań. Już niedługo audiobooki będą dostępne w aplikacji Empiku EmpikGo

Kawa z kardamonem

Z Moniką Chrzanowską – Kawa z kardamonem

Dorota Jarząbek-Rogaczyk czyta Pamiętnik Czachy

Z Dorotą Jarząbek-Rogaczyk – Pamiętnik Czachy

Podsumowanie roku 2020

142160557_530582417825886_8872733914608366519_n

Styczeń to czas podsumowań, również dla autorów. 2020. Taki trudny. A tyle udało się zrobić, więc chwalę się tutaj, chwalę bezczelnie, bo jak my się nie pochwalimy, to nikt nas przecież nie pochwali, nauczyłam się tego już dawno. Książki wydane: „Tam, gdzie zawracają bociany” (Nasza Księgarnia), „Urodziny” (Literatura) – obie jako pokłosie konkursu Astrid Lindgren – pierwsza miała 3. nagrodę, a druga wyróżnienie. „Wyprawa Kon-Tiki” z serii czytam Sobie (Egmont), „To już nie ma znaczenia” (Zielona Sowa) – i jej nominacja do nagrody IBBY. „Dom na wzgórzu” – pierwsze w życiu tłumaczenie książki. Opowiadanie w zbiorze „Siedem odcieni miłości” (Zielona Sowa). Ukraińskie wydanie książki „Jak ziarnka piasku” oraz nowe wydanie (w innej szacie graficznej) książki „Pamiętnik Czachy”. No i jak wisienka na torcie (bo premiera w grudniu) – zbiór opowiadań dla dorosłych „Szklarnia” (Mons Admirabilis). To wydane. A napisane? Pod tym względem nie był to najlepszy rok, sytuacja pandemiczna zmusiła mnie do podjęcia innych prac zarobkowych i czasu na pisanie miałam mało… Ale coś tam się udało, między innymi: dwie małe książeczki do serii Czytam Sobie, jedna z nich ma wkrótce premierę, „To już nie ma znaczenia”, które w tym roku kończyłam, a premierę miało jesienią, wspomniane tłumaczenie, nad którym pracowałam w czasie lockdownu, a przede wszystkim duża książka dla młodzieży, która – mam nadzieję – znajdzie wydawcę. I jeszcze coś dla dzieci… powinno wyjść w marcu… i kilka opowiadań. No i zaczęłam coś dla dorosłych… powieść. Był to trudny rok, bo nie było spotkań autorskich, wiele z tych książek nie mogło być promowanych tak jak powinny – oprócz „To już nie ma znaczenia”, która miała znakomitą promocję mimo pandemii. A teraz? Cóż. Wracam do punktu wyjścia. Czyli: znów musiałam wziąć inne roboty i znów piszę tylko w weekendy. Dobrze, że jeszcze mam siłę! 

Przemyślenia

Shopping Basket